Wiadomości

Jabłka dla ubogich. Caritas Diecezji Opolskiej w czołówce programu „Embargo”

Nieprzyjęte przez Rosję polskie jabłka i warzywa trafiają do magazynu opolskiego Caritasu w Winowie. Stąd przewozi się je do parafii, gdzie wolontariusze przekazują je osobom w potrzebie.

Nieprzyjęte przez Rosję polskie jabłka i warzywa trafiają do magazynu opolskiego Caritasu w Winowie. Stąd przewozi się je do parafii, gdzie wolontariusze przekazują je osobom w potrzebie.

Caritas Diecezji Opolskiej od listopada rozdał ubogim 400 ton owoców i warzyw. Zajmuje pod tym względem 2. miejsce w kraju.

Owoców i warzyw, które trafiają za pośrednictwem Caritasu do osób w potrzebie, nie przyjęła od polskich wytwórców Rosja. Producenci otrzymali za nie pieniężną rekompensatę z Unii Europejskiej w ramach programu „Embargo”, ale żywność trzeba było zagospodarować, by nie została zniszczona.

W ramach tej akcji w 2015 roku Caritas Diecezji Opolskiej rozdał 340 ton jabłek, marchwi, kapusty i kalafiorów 25 tysiącom mieszkańcom naszego regionu (średnio 13,6 kg na osobę).

Od listopada 2015 do końca lutego 2016 przyjęto do magazynu w Winowie i rozdzielono wśród 34 tysięcy odbiorców kolejne 400 ton.

- Bohaterami tej akcji są nasi pracownicy zajmujący się w Winowie logistyką oraz wolontariusze parafialnych zespołów Caritas  – mówi ks. dr Arnold Drechsler, dyrektor Caritasu Diecezji Opolskiej. - Owoce i warzywa ktoś musi potrzebującym dostarczyć. Właśnie dlatego uzyskaliśmy drugi wynik w Polsce, że mamy w parafiach sieć trzech tysięcy wolontariuszy.

Dyrektor Caritasu podkreśla, że w przeciwieństwie do innych programów żywnościowych nie zostali potraktowani jak bezwolni tragarze.

- Sami wyszukują takie osoby, które czasem o 50 czy 100 zł przekraczają kryterium dochodowe, ale z powodu choroby w domu lub z innych przyczyn są w bardzo trudnej sytuacji. W takich domach możliwość chrupania jabłek jest dla dzieci prawdziwą radością - mówi ks. Drechsler.         

Program „Embargo” będzie kontynuowany do końca czerwca.

Parafialne zespoły, które w nim dotąd nie uczestniczyły, mogą jeszcze do niego przystąpić. W tym celu powinny skontaktować się z biurem rejonowym lub z centralą Caritasu.

Komentarze (3)

  • ~Gość 2016-03-04, 11:00

    W swoim czasie pracowałam w ośrodku formacyjo- wypoczynkowym RYBAK w Głębinowie.niezłe pieniądze kosztowało wybudowanie ośrodka na którym ,, Kościołowi'' robią biznes. na murach budynku dumnie prezentuje się nazwa Caritas, ale na próżno szukać tam Boskiej obecności. piniondz musi być a biznes musi się kręcić. bardzo to niesmaczne. a dobre jedzenie zamiast np. rozdawać bezdomnym to wylewało się w kanał. takie marnotrastwo, aż grzech! a niektórzy do gara nie mają co włożyć!! 

  • ~share 2016-03-04, 15:50

    caritas robi to za wasze pieniadze podatnicy / jestescie dymani przez kosciol 

  • ~ktoś lub coś 2016-03-06, 23:22

    Przykre ale prawdziwe ci co by potrzebowali to wielu z nich o tym nie wie lub dowiaduje się po fakcie.Polska chrzścijańska i sprawiedliwa.Działają układy znajomości,przcieki.Ci co wiedzą i mają transport biorą ile chcą nie ma ograniczeń co niektórzy posuneli się dalej" darmowe sprzedają".Nie wszystkie parafie i sołectwa wiedzą o takiej akcji.Pozdrawiam Katolików i Chrześcijan

By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.